27.11.11

Miewam głupie pomysły, ale je odganiam :)

Data dodania: 2011-11-27 10:57

Dzisiejszy dzień jest kolejnym naznaczonym kaszlem, katarem i bólem gardła. Dobrze, że gorączka jest już tylko wspomnieniem. W tytule napisałam o głupich pomysłach. Niestety ciągle muszę z nimi walczyć. Wczoraj chciałam wybrać się z Misiem na spacer, ale resztkami sił zostałam w domu. Dzisiaj rano sobie pomyślałam, że może ubiorę się cieplutko i pójdę potruchtać, ale ten kretyński pomysł też szybciutko sobie wybiłam z głowy. Jestem chora, więc muszę się kurować, a nie łazić po zimnym dworze, gdzie od 2 dni wieje zimny wiatr, pada deszcz i jest ohydnie. Teraz Misio właśnie jest na treningu w Pure. Też bym chciała mu towarzyszyć, zrobić sobie taki delikatny treninżek, ale szybko otrzeźwiałam dochodząc do wniosku, że trochę niefajnie jest rozsiewać swoje zarazki wśród klubowiczów nawet jeśli wśród nich jest moja konkurencja hehe ;)
Więc siedzę w domu, wystawiam aukcje na Allegro, piszę na blogach zerkając na FB i myślę sobie jak mało już czasu zostało do świąt...
---
Na fotce moja dzisiejsza przekąska: kakao (prawdziwe) na mleku ryżowym :) Pychotny dostawca magnezu :)

25.11.11

Światło jogi

Data dodania: 2011-11-25 09:32

Wczoraj prawie cały dzień bolała mnie głowa, a dzisiaj dla odmiany jestem chora. Do tego doszła "przerwa techniczna", więc na trening dotrę pewnie dopiero za tydzień. Przez kiepską formę przespałam popołudnie i wieczór, a potem zaczęłam pożerać co ciekawsze kąski w tv. Późnym wieczorem trafiłam na Światło jogi
http://efilmy.com.pl/filmy/26366/%C5%9Awiat%C5%82o-Jogi-Leap-of-Faith-(2008)-[Lektor].html
które obejrzałam z wielkim zainteresowaniem. Polecam :)
Jeszcze motywujący cytat na koniec:
„Spudłowałem ponad 9000 rzutów w mojej karierze. Przegrałem prawie 300 meczów. 26 razy powierzono mi rzut prowadzący do zwycięstwa drużyny...i spudłowałem. Zawodziłem ciągle i ciągle i ciągle w swoim życiu. I dlatego właśnie mogłem osiągnąć sukces." - M. Jordan

Chwilowo mnie nie ma

Data dodania: 2011-11-24 08:27

Nie ma mnie, bo walczę.
Właśnie przechodzę kumulację problemów, z których
staram się wygrzebać.

Komentarze:

Jan Kaczmarczyk
Dajesz, dajesz! Trzymam kciuki, żeby udało Ci się wygrzebać!
15 godziny 57 min.
Anna Szczybura
głowa do góry!! i wracaj tu do nas!
15 godziny 5 min.
Halinez
Dziękuję za wsparcie - robię co mogę :)
5 godziny 21 min.
Arleta Macierzyńska
Trzymaj się i wracaj szybko:)
5 godziny 17 min.
Halinez
Postaram się Arletko :)
5 godziny 5 min.

Zamiast odpoczywania nadrabianie

Data dodania: 2011-11-20 16:50

Dzisiejszy dzień był bardzo podobny do wczorajszego, choć nie jestem z niego
w pełni zadowolona. Spędziłam go w swoim biurze próbując wystawić aukcje.
Niestety moje plany się nie powiodły, bo coś mi się pochrzaniło w kodzie i w końcu
zezłościłam się i zostawiłam to wszystko na później.
Na obiad przyjechałam do domu i wyszedł mi bardzo smaczny.
(ryż z warzywami, indyk + borówka, surówka z sałaty z buraczkami i prażonym słonecznikiem)
Jutro mam cudny dzień - dojdzie do kolejnego miłego zlotu blogerek i zobaczę się
z koleżanką i jej synkiem, którą ostatni raz widziałam jakieś 5 lat temu jak była z nim
jeszcze w ciąży :)
Komunikat:
Proszę nie prosić mnie o oddanie na siebie głosu. Ja swój już oddałam :)
Deser: (mam nadzieję, że pod koniec naszego konkursu nie wyskoczą podobni Puredesperaci ;)

Zagłosujecie ???

 Data dodania: 2011-11-19 23:41

;)
Tym podstępnym tytułem chciałam Was tu przywabić i prosić o oddanie
głosu na moją dobrą koleżankę:
Można oddawać codziennie po jednym głosie.
Z góry dziękuję :)
Co to ma wspólnego z Pure?
Wzięłam ją niedawno do Pure w ZT i bardzo się jej tam podobało ;)
---
Dzisiaj cały dzień spędziłam w swoim biurze fotografując książki,
które niebawem wystawię na aukcjach (wszystkie od 1 zł).
Ostro mnie ostatnio przycisnęło, więc pozbywać się będę wszystkiego
co możliwe, a że chomikowanie mam w naturze to uzbierało się tego
bardzo, bardzo dużo :)
Co to ma wspólnego z Pure?
Podczas cykania fotek ciągle czułam bolące mięśnie po środowej jodze ;)
---
A teraz o grzechu.
Wczoraj dostałam paczkę od Przyjaciela, a w niej 8 rogali marcińskich.
Zjechałam go z góry na dół, bo ma zakaz przysyłania słodyczy
po tym jak kiedyś dostałam od niego półkilogramową czekoladę.
Wściekłam się na niego okropnie oskarżając o zamach na moje życie... i pożarłam 2 rogale.













Komentarze:

Planowanie

 Data dodania: 2011-11-18 15:28

Ciekawa jestem jak jest u Was z planowaniem treningu.
Planujecie? Zapisujecie? Czy idziecie na żywioł?
Mam też pytanie do tych, którzy skomplikowany trening są w stanie
nam tu opisać - piszecie z pamięci czy sobie "na żywo zapisujecie"
co po kolei robicie?
Ja sobie dzisiaj planuję 45 min na orbi, puls 130 + pilates, ale
do końca nie jestem pewna czy skończy się na pilatesie, czy
może coś innego wpadnie mi w oko...
Komentarze:

Dzisiaj kwiczę ;)

Data dodania: 2011-11-17 23:44


Z godziny na godzinę coraz bardziej bolą mnie mięśnie po wczorajszej jodze.
Mam nadzieję, że jutro bez większego problemu oddam się treningowi :)
Dzisiaj wyciągnęłam Misia na pomiary i zrobiłam fotkę - niech ma jakiś bodziec
do treningów i możliwość porównania wyników :) Trochę mnie zaskoczył swoim
wiekiem metabolicznym - wyszło mu 28 lat :) Kurczę, przy moich 53 (o ile dobrze pamiętam)
mógłby być moim metabolicznym wnukiem ;), a przecież jest o 10 lat starszy... Nie
spodziewałam się tak dobrego wyniku :)
Dobra, koniec na dzisiaj obgadywania Misia ;)
Dopiję PuErh i idę spać :)
(a w ogóle powinnam pić taką herbatę przed spaniem? :)
---
Nie zadbałam dzisiaj specjalnie o zrobienie zdjęć, więc
powspominam sobie zeszłoroczny urlop w Bondyrzu i spływ
kajakowy [niebieski kajak] z Misiem Wieprzem (średnio polecam Wieprz, bo jest to
po prostu okropnie zasyfiona rzeka, wolę Rospudę [zielony kajak]).
Uwielbiam kajaki, ale następnym razem wybiorę się w mniej
uczęszczane miejsce, bo spływanie razem z masą śmieci
cuchnącą rzeką jest średnio przyjemne.
Macie jakieś swoje ulubione miejsca ?
Właściwie to tak dość przypadkiem zeszło na kajaki, a właśnie
mi się przypomniało, że przecież jeden z naszych trenerów ma
znaczne osiągnięcia w tym kierunku. Akurat dzisiaj czekając na wyniki
pomiarów Misia przeczytałam dokładnie historie naszych Trenerów Masterów :)
Trenerem tym jest Leszek Górski:
(cytat ze strony purepoland.pl)
Trener Personalny z wieloletnim doświadczeniem, uczestnik Club Industry Fitness Convention Chicago 2003/2009/2010 www.clubindustryshow.com. Absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, wielokrotnie zdobywał medale na Mistrzostwach Polski, Międzynarodowych Regatach w Kajakarstwie. Zawodnik Kadry Olimpijskiej Atlanta 1996 i Sydney 2000 ukończył swoja karierę sportowca z wynikiem Wicemistrzostwa Świata z Yamanashi w Japonii w 1995 roku.
Po ukończeniu studiów i kariery sportowca zajął się profesjonalnie Treningiem Indywidualnym oraz wieloma dziedzinami z tym kierunkiem związanymi. Zdobywał doświadczenie pracując z największymi autorytetami w tej dziedzinie w USA Wielkiej Brytani , Irlandi Cyprze i Grecji. Jest ekspertem w treningu kondycyjnym i zajęciach wzmacniających brzuch. Zna ponad 100 ćwiczeń na mięśnie brzucha. W treningu osobistym gwarantuje osiągnięcie zamierzonego celu . Specjalizuje się w redukcji stresu , tkanki tłuszczowej czy zbudowanie masy mięśniowej u klienta. Hobby Wakeboarding szkoli i trenuje .
Trenuj z Leszkiem, nigdy się nie będziesz nudził i zawsze osiągniesz zamierzone rezultaty.






















Komentarze:

Yoga + Fit To Flex = ojjjć będą jutro zakwasiki ;)

 Data dodania: 2011-11-16 22:43



Dzisiaj pojechaliśmy z Misiem do Pure z dość bladymi planami, które
skrystalizowały się na kilkanaście minut przed 18.00, czyli godziną
rozpoczęcia zajęć jogi :)


Były to nasze pierwsze takie zajęcia i kompletnie się nie spodziewaliśmy
tego, co nas czekało. Prowadził je Łukasz (niestety nie znalazłam informacji
o nim na stronie Pure) i trwały 1.5 h. Poruszone zostały chyba wszystkie mięśnie,
a na koniec zaskoczeniem było kilkunastominutowe leżakowanie w półmroku pod kocykiem :D
Ogólnie bardzo mi się podobało :) (szczególnie leżakowanie jak w przedszkolu ;)


Podczas wychodzenia trafiliśmy na Anetę, która właśnie miała zacząć ćwiczenia
Fit To Flex z gumami, więc długo się nie zastanawiając - zostaliśmy z Miśkiem
nie żałując swej decyzji, bo zmachaliśmy się bardzo przyjemnie :)

----

Yoga

W hatha-jodze ciało jest używane jako narzędzie do poszerzania świadomości i wyciszania umysłu. Metoda opracowana przez B.K.S Iyengara wyróżnia się wyjątkową precyzją. Każda część ciała wykonuje ściśle określoną pracę. Nie ma tu miejsca na dowolność.

Praktyka polega na uważnym wejściu w pozycję (asanę) i pozostaniu w niej przez odpowiedni czas. Ćwiczący stale docierają do granic swoich możliwości i przechodząc je osiągają postępy i terapeutyczne efekty. Wyjątkową cechą jogi Iyengara jest wykorzystanie licznych pomocy: koców, lin, kostek, pasków.

Umożliwiają one doświadczanie dobroczynnego działania asan osobom o znacznych indywidualnych ograniczeniach. Szczegółowo opracowane pozycje leczą różne dolegliwości prowadząc ćwiczącego ku pełnemu zdrowiu. Każda sesja kończy się pozycjami relaksacyjnymi.

----

FIT TO FLEX

Jukari FIT TO FLEX - najnowszy program treningowy stworzony przez firmę Reebok oraz Cirque du Soleil.
W Polsce dostępny tylko w sieci Pure.

W płynny, dynamiczny i zabawny sposób poprawicie elastyczność ciała, rozciągniecie mięśnie, wzmocnicie kręgosłup oraz zwiększycie ruchomość stawów i zasięg ruchów dzięki zastosowaniu taśmy Jukari Band. Poszczególne ćwiczenia w programie Jukari FIT TO FLEX pozwolą wypracować płynność, precyzję ruchów oraz poczucie równowagi, które można zaobserwować u artystów Cirque du Soleil.

Życie nie jest statyczne, życie to ruch! Dzięki rozciąganiu dynamicznemu, jakim jest Jukari FIT TO FLEX, odczujecie swobodę ruchu i pewność siebie na co dzień!

Zajęcia przeznaczone dla każdego.
----

Dziękuję Łukaszu i Anetko - było super :))))





Fitness po chińsku ;)

Data dodania: 2011-11-15 22:37

Jak Wam się podoba taka wersja ćwiczeń? ;)


Komentarze:

Powrót do rzeczywistości

Data dodania: 2011-11-14 23:03

Już jestem w Warszawie. Droga powrotna katowicką nie była taka zła na jaką wygląda,
choć rozkopana jest okropnie, a koniec weekendu zwiastował wielkie korki.
Na szczęście dojechaliśmy do domu w 5.5 godziny, więc ujdzie biorąc pod uwagę fakt, że
w idealnych warunkach dojeżdżamy w 4.5 - 5 h.
Mimo wszystko drugi dzień po podróży zwykle jest jakiś taki niewyraźny i dzisiejszy właśnie
takim był. Na szczęście wykrzesałam w sobie odrobinę siły i pojawiliśmy się z Misiem w Pure.
Zapodałam sobie 45 min na orbitreku, zjadłam 2 krążki ryżowe i to by było na tyle ;)
Komentarze:
Rafał Leśniewski
To ja bym musiał być 3-4 razy w tygodniu niewyraźny, bo podróżuję ciągle :)
14-11-2011 23:22
Halinez
Gdybym chociaż siedziała za kierownicą to by było fajnie, a takie siedzenie w jednym miejscu bezczynnie może wykończyć ;))
15-11-2011 08:52
Aneta
Mi to sama jazda samochodę sprawia frajdę, taka forma relaksu dla mnie. :P
15-11-2011 11:57
beata żurek
Moi rodzice mieszkaja za łodzia wiec chcac nie chcac musze swoje w korkach odsiedzec ,ogolnie lubie jezdzic a z dziecmi to frajada zawsze wesoło .
15-11-2011 20:43


Pure Silesia :)

 Data dodania: 2011-11-13 11:43


Wczoraj wzięłam udział w imprezie Komputronika.




To niesamowite, ale pierwszy raz "tańczyłam" publicznie.
Zawsze przeraźliwie się wstydziłam, ale zahamowania są od tego, żeby
je przełamywać :)
Wprawdzie na 13 osób zajęłam 13 miejsce ;D , ale bawiłam się świetnie :))
Odwiedziłam też Pure - przepiękny klub :) Ogromny, z masą miejsca,
choć nie wiem czy urządzenia (trochę inne niż w ZT czy BC) podpasowałyby mi.
Kilka miesięcy temu byłam w klubie konkurencji na darmowym dniu
i choć było tam mnóstwo miejsca i ogólnie było bardzo przyjemnie, był też basen,
to jednak maszyny średnio mi się podobały i nawet gdyby mi dali tam darmowy
karnet to bym z niego nie skorzystała.
Trudno mi podjąć decyzję czy Silesia wygrywa z ZT w moim prywatnym rankingu.
Musiałabym potrenować :)



















Komentarze:

Zwierzaki :)

Data dodania: 2011-11-12 23:26


Jutro napiszę o wizycie w katowickim Pure, a dzisiaj wrzucę
foty zwierzaków, jakie dzisiaj miałam przyjemność wytulić :)
Zaraz przypłaciłam swoje tulenie gigantycznym zapaleniem
spojówek, ale warto było :)
Odpoczywam... :)



















































10.11.11

Motywacja

 Data dodania: 2011-11-11 07:27

Czasami mamy cele dość wyraźne, wiemy że potrafimy je osiągnąć
i staramy się... ale czasami dopadają nas chwile słabości, kiedy mamy wszystkiego dość,
cele nagle wydają się zbyt daleko i jakby za mgłą, tracimy wiarę w siebie.
Czasem trwa ten stan dłużej, czasem krócej (np. trening wydaje się nam wyjątkowo
ciężki, albo jakoś słabo nam wychodzi, bo chwilowo tracimy powera i myślimy sobie,
że nigdy nie przepłyniemy na wiosłach tych 5 km czy nie przebiegniemy 7 km na bieżni).
Spadek czy zakłócenia motywacji miewa chyba każdy z nas (a przynajmniej większość),
co zresztą można zaobserwować na Purelife. Gdzieś poznikały osoby, które na początku
były dość aktywne (wracajcie !). Szkoda, bo jak nie teraz to kiedy?
Kiedy pojawi się odpowiedni czas, żeby o siebie zadbać? Wtedy kiedy motywacją
będzie choroba? A może potrzeba innych bodźców? Każdy sposób jest dobry.
Mnie motywuje wiele rzeczy - zebrałam je sobie do woreczka i pielęgnuję, dorzucam nowe,
bo wiem, że to zaprocentuje. Dbam o swoją motywację tak samo jak dbam o samą siebie.
Urodziłam się w świetnym kraju, gdzie życie nie jest może dziką sielanką, ale jest
to jedno z lepszych miejsc i okresów do życia. Nie musimy się zmagać z wojną,
mamy duże możliwości - nasi dziadkowie, rodzice mieli je dużo mniejsze.
Możemy sobie łazić beztrosko do klubów fitness, możemy sobie spędzać czas na różne
sposoby. Żyjemy sobie jak chcemy i mamy możliwość spełniania swoich marzeń
jakiekolwiek by one nie były. Wykorzystajmy to :) Teraz :)
Ostatnio trafiłam na film o Nicku Vujicicu. Polecam go tym, którzy nie potrafią
znaleźć w sobie siły i radości życia. Nie pokazuję go, żebyście popatrzyli, że inni
mają gorzej i żyją. Robię to, żeby pokazać jak można pokonywać trudności.
Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wielkie drzemią w nas siły i jak wielkie
mamy możliwości. Czas to zmienić :) Padłeś ? Powstań ! Nie poddawaj się !